Meblowy second hand

meblowy second hand

meblowy second handDawno minęły czasy, kiedy jedna kanapa służyła tak długo jak tylko mogła spełniać funkcję mebla. Na zakup nowego decydowaliśmy się tylko w momencie kiedy sprężyna niespodziewanie pojawiała się w zasięgu głowy.

Teraz wiele osób wymienia meble raz na kilka lat, a co niektórzy przy każdym malowaniu ścian decydują się na większe lub mniejsze zmiany w urządzaniu swojego mieszkania. Często pozbywamy się ładnych, niezniszczonych mebli. I mimo, że mówimy sobie „stać mnie na to”, to i tak żal wyrzucać na śmietnik. Poza tym nowe kosztuje i to coraz więcej.

Dlatego niepotrzebne meble można sprzedać. Wiele osób kupuje tylko używane meble, albo z powodu braku pieniędzy, albo w tak jak w przypadku używanych ubrań, w poszukiwaniu czegoś nietuzinkowego, wyjątkowego. Posiadamy również działki z domkami letniskowymi, których nie chcemy urządzać za wielkie pieniądze, używane meble doskonale spełnią tam swoją rolę. Najłatwiej sprzedać przez Internet np. przez allegro.pl. Nic bardziej prostego, rejestrujesz się, robisz zdjęcie mebla i czekasz aż ktoś się zainteresuje. Jednak tutaj może pojawić się problem – co zrobić z niechcianym meblem do czasu sprzedaży? Obecnie, wiele nowych mieszkań nie ma piwnic, w związku z tym nie ma miejsca na przetrzymywanie dodatkowej szafy, wersalki. Dobrym rozwiązaniem mogą być istniejące komisy meblowe.

I nie kosztuje nas to więcej zachodu niż aukcje internetowe. Możesz skontaktować się z komisem telefonicznie, przesłać im zdjęcie i stosunkowo szybko dostaniesz wstępną wycenę produktu, albo uczciwą odpowiedź, że popyt na dany mebel jest znikomy.

Komisy nie przyjmują zniszczonych, brudnych i z niesprawnymi mechanizmami mebli. W przypadku większej ilości mebli komisy przeważnie przyjadą własnym transportem, w innym przypadku należy za dostarczenie mebla zapłacić.

Natomiast dość znaczne różnice są między aukcjami internetowymi, a komisami w prowizjach obieranych od sprzedanych rzeczy.  W przypadku kiedy od razu chcemy sprzedać komisowi, nie czekając na nabywcę, komis pobiera prowizję nawet w wysokości 30 proc.  Jednak jeżeli mebel się nie sprzeda w jakimś ustalonym terminie (z reguły jest to miesiąc) jego cena spada.

Niezależnie jaką formę wybierzemy możemy zawsze zdobyć kilka złoty niewielkim wysiłkiem.

A jeżeli nie chcesz aby się marnowało, a nie chce ci się nic z tym robić, to nie wyrzucaj, zgłoś się do portalu gratyzchaty.pl i komuś na pewno przyda się twój mebel.